Satysfakcja z siebie
Satysfakcja z siebie a asertywność (czyli mam prawo do bycia sobą)
Satysfakcja z siebie, ze swojego działania jest silnie związana z asertywnymi zachowaniami (które po głębszej analizie wydają mi się zachowaniami bardzo bożymi). Mam prawo do satysfakcji z siebie!
Wbrew potocznym opiniom zachowania takie budują siłę wewnętrzną. Dzięki tej sile możemy wyjść do świata i działać. Satysfakcja z siebie tzn. z tego, jaki jestem, jak wygląda moja kondycja, jest siłą wyzwalającą. Jest to ważne szczególnie wtedy, kiedy mamy tendencje do obwiniania siebie i wyszukiwania elementów negatywnych. Stwierdzenie, że mam prawo do takiej kondycji, w jakiej jestem w danym momencie, do takiego poziomu działania, że mam prawo do słabej modlitwy i do niewykorzystywania swojego potencjału, uwalnia mnie od winy i nakierowuje na działanie a nie na narzekanie. Postawa taka jest dobra, o ile jest w nas chęć do pracy i do bardziej prawdziwego życia. Jeżeli takie podejście ma utrwalać status quo, to rzeczywiście nie jest to rozwojowe. Gasimy pożar i osiadamy na zgliszczach a bardziej chodzi, żeby zgasić pożar obwiniania się i użalania i zacząć na zgliszczach budować – oczywiście w swoim tempie (bo mam prawo do swojego tempa rozwoju i budowy siebie) :).
Satysfakcja a egoizm
Czy satysfakcja z siebie (do której naprawdę mam prawo) jest bliska egoizmowi? Jest ona daleka od egoizmu. Egoizm w jakimś sensie wiąże się z postawą obronną, nakierowaną na siebie a nie na wychodzenie do świata. Osoba sobą usatysfakcjonowana, jest w stanie dzielić się sobą z innymi. Dlaczego? Ponieważ ma do tego wewnętrzną przestrzeń – nie musi się bronić przed sobą i zaczyna czuć w sobie energię. Oczywiście można mówić: jestem w porządku i inni ludzie mnie nie interesują, ale nie o takiej postawie mówię.
Satysfakcja a pokora
Gdzie w tej przestrzeni jest miejsce na pokorę? Ano na początku nie ma. Najpierw należy przegiąć w stronę pozytywnego widzenia siebie, aby wyrwać się wreszcie ze schematu obwiniania. Czyli na początku należy „przesadzić” ponieważ i tak organizm będzie generował silny opór przed przyjęciem nowych zachowań. Po jakimś czasie staniemy w zdrowej postawie pokory i zdrowego widzenia swoich błędów, ale i sukcesów. Mam prawo do wyidealizowanego obrazu siebie przez jakiś czas, aby znaleźć środek i prawdę. Mówi o tym Ignacy Loyola: „Jeżeli chcesz wiedzieć jaka ilość jedzenia ci wystarcza i wydaje ci się, że jesz za dużo, to zacznij jeść za mało – odkryjesz wtedy, ile tak naprawdę jest ci potrzebne”.
Egoizm a działanie dla ludzi
Właśnie, jak wspominałem wcześniej egoizm powoduje skupienie na sobie. W postawie satysfakcji z siebie przestajemy w końcu myśleć o sobie. Nie marnujemy energii na własne obwinianie i możemy ją poświęcić innym ludziom.
Wewnętrzna praca
Czasami trudno jest pogodzić pojęcie pokory i uniżenia z braniem odpowiedzialności za swoje życie i działaniem. Tak, ale działanie jest niezbędne. Prosimy o światło w modlitwie i działamy ufając, że na podstawie naszych zmysłów, mądrości, wiedzy i doświadczenia działamy zgodnie z wolą Bożą. Gdy działamy, naturalnie pojawia się w nas poczucie bycia panami własnego życia. Tak, to prawda i tutaj, w tym poczuciu jest przestrzeń dla Pana Boga, bo wiemy, że panem naszego życia jest Bóg. I w tej świadomości działamy tak, jakby wszystko zależało od nas a ufamy, jakby wszystko zależało od Boga. Czyli to poczucie bycia panem własnego życia zastępujemy pokorą i postawą dziecka bożego. Tutaj pojawia się ogromna przestrzeń do budowania dojrzałej relacji z Bogiem, czyli relacji, w której również stawiamy wymagania i mamy oczekiwania. Tak mamy oczekiwania wobec Boga. Prosimy („Proście a będzie Wam dane&rdquo
i dajemy. Na tym polega przecież dojrzała miłość.
Boże kocham cię! I chce od Ciebie oczekiwać zdrowej relacji :).
November 11, 2007 at 10:40 am
Satysfakcja z pracy i z siebie w ogromnej mierze zależy tylko od nas samych. Jeśli nastawimy się na sukces - to ten sukces osiągniemy. Jeśli będziemy myśleć pozytywnie to przyciągniemy rzeczy zdarzenia pozytywne a co za tym idzie szybciej osiągniemy swój cel. To cały Sekret zadowolenia z życia.